memoryart fotografia

Spacer w sadzie

28 maja 2011 ,

Każdego dnia jak się budzę to pierwsze co robię patrzę przez okno, zastanawiam się czy dziś pogoda będzie łaskawa dla moich fotograficznych planów. Myślę,  że fotograf dostrzega to czego inni nie widzą, zauważa światło, które mimo deszczu jest magiczne mimo zimna czaruje ciepłem. Tak było właśnie tego dnia… Paskudna pogoda, wspaniała rodzina, i pozowanie dosłownie kilka sekund aby nie zamarznąć. Dzieciaki w kocach:-)

To był taki dzień kiedy wszystko było na przekór ale zdjęcia były od dźwięku pierwszej migawki…takie jak chciałam.

Kochani, bardzo Wam dziękuję za zaufanie , za to,  że byliście dzielni – , że w sadzie znosiliście deszcz a na plaży natarczywe muszki. Mam nadzieję,  że zdjęcia Wam wynagrodziły trudy, zostaną z Wami na pamiątkę:-)

Z uwagi na to że cały materiał, który wprost uwielbiam jest bardzo obszerny, pozwólcie,  że pokażę Wam tylko wybrane ulubione kadry.

Zapraszam!